Doskonale pamiętam moment w którym osiągnąłem poziom sportowy we wspinaniu. Była to dla mnie ważna chwila - przejście drogi Sportland na Mściwoja VI.6 Kuby Rozbickiego w Podlesicach, którego dokonałem mając bodajże 15 lat… Pamiętam, że aby poprowadzić tą drogę musiałem zostać na kilka dni sam w skałach. Wtedy spotkałem Pawła Wyrwę, który zdecydował się przyasekurować jakiegoś nieznanego szczawika z Łodzi. Gdyby nie patenty starszego kolegi i solidny doping pewnie męczyłbym się z tą drogą do następnego sezonu, była późna jesień.
Ja znam Pawła osobiście, ale wielu młodych wspinaczy w Polsce pewnie nawet o nim do tej chwili nie słyszała. To nie stoi na przeszkodzie żeby wykonać mały gest i zsolidaryzować się jako środowisko wspinaczkowe aby pomóc Pawłowi w walce z chorobą. Ja przekazałem darowiznę i zachęcam wszystkich do tego samego.
Pamiętaj – tu nie chodzi o kolejne trudne RP, tylko o ludzkie życie.
Mateusz Haładaj
Copyright © 2014 by gorskieblogi