..
FOTOBLOG Mateusza Haładaja

56 | 77225
 
 
2008-01-28
Odsłon: 2216
 

Moje wakacje 2007


20.12.2007 r.

W chwili obecnej mój sezon 2007 dobiegł już końca, chcąc go podsumować, muszę na wstępie powiedzieć, że mam za sobą najbardziej udane wakacje wspinaczkowe w życiu.

Od połowy lipca do połowy października jeździłem po najlepszych rejonach wspinaczkowych Europy. Starałem się głównie odkrywać nowe linie, ale również zakończyć pewne porachunki. Mimo początkowych trudności z powodu kontuzji palca udało mi się zrealizować moje największe wspinaczkowe marzenie – przejść drogę Biographie na najlepszym klifie Świata – Ceuse. 

Trzymiesięczny wspin zaczęliśmy tradycyjnie od Frankenjury. W tym niemieckim rejonie spędziłem z moją dziewczyną Elą około miesiąca. Pierwsze dwa tygodnie pobytu poświęciłem na mozolne odzyskiwanie sił po kontuzji troczka, w wyniku której nie wspinałem się przez wcześniejszy miesiąc. Nie było lekko, a przez głowę przebiegały wątpliwości o dalszy rozwój wydarzeń. Wśród znajomych zakamarków Frankońskiego lasu znalazłem dobre warunki do rehabilitacji. Z lekkim opóźnieniem, forma przyszła na początku sierpnia. Wtedy właśnie pokonałem Driver by Shooting, linię o której myślałem już od kilku lat. W pamięci miałem przejście Drive’a przez Adasia, bodajże w roku 2002, oraz kilkuletnią batalię Kondziora. To wszystko, w połączeniu z południową wystawą ściany, budowało we mnie nie lada dystans i otoczkę powagi wokół drogi. Ostatecznie po nieprzyjemnych perypetiach z wilgotnymi chwytami przeszedłem drogę w zimne i mokre popołudnie. Nie ukrywam, że poczułem wtedy ogromną satysfakcję. Po pierwsze dlatego, że była to dopiero moja druga 8c we Frankenjurze (po Hasenmonster w 2006), po drugie ponieważ do tego momentu nie byłem pewny, czy uda mi się zbudować w tym roku dobrą formę.

Przemoczeni, wraz z Elą i Dawidem udaliśmy się do Gorges du Tarn, we Francji. Tutaj wspinałem się już w 2004 roku, w jednym z moich najsłabszych sezonów. Pozostało zatem wiele dróg do spróbowania. I tak podczas 10 dni przystawiłem się do wszystkich najfajniejszych trudnych dróg, z nadzieją ich przejścia. Największe wrażenie wywarła na mnie droga Adieu Wolfgang 8c, na której nie byłem w stanie wykonać pojedynczych przechwytów… Ostatecznie pobyt w Tarnie miał charakter rozwspinania przed kolejnymi celami. 

Na początku września ruszyliśmy do Ceuse, gdzie nastąpił główny zwrot akcji. Po pięciu dniach prób pokonałem upragnioną drogę, z którą bardzo ciężko walczyłem rok wcześniej. Mowa oczywiście o Biographie, jednej z najwspanialszych linii Świata! Oboje poczuliśmy dużą ulgę, mając świeżo w pamięci zeszłoroczną batalię. Wtedy przesiedzieliśmy pod murem skalnym na wysokości 2000 m n.p.m. pięć tygodni podczas fatalnych warunków – zimna i deszczu. Pragnienie pokonania drogi było jednak bardzo silne. Dopiero rok później się spełniło. Teraz – uwolniony spod presji i zobowiązań mogłem dowolnie wybierać kolejne miejsca do wspinu.

Niezmiernie szczęśliwi opuściliśmy Ceuse i udaliśmy się do starego i zapomnianego rejonu Volx. Tutaj szybko uporałem się z klasykiem - Le Plafond, pierwszą 8c Francji. Mimo upału i zmęczenia przeszedłem pasaż w 6 próbie, co zważając na moje wcześniejsze dokonania w skałach, było dużym sukcesem. Z poczuciem samorealizacji bynajmniej nie zamierzałem odpuszczać. Kolejne 3 tygodnie chciałem spędzić bardzo aktywnie.

Koniec września we Francji prezentował się bardzo malowniczo, mimo znakomitej pogody na drzewach zaczęły pojawiać się bajeczne kolory wskazujące na przybycie jesieni. Niestety dla Eli był to koniec wakacji, rozpoczęcie nowego kierunku studiów zobowiązuje do wcześniejszego powrotu. Ja, na szczęście mogłem sobie odrobinę odpuścić na czwartym już, roku Architektury. Kilka dni samotnie spędziłem w pięknym rejonie St. Leger du Ventoux, gdzie poznałem wielu lokalnych wspinaczy i dwójkę świetnych Czechów. W sumie wspinałem się trzy dni na północnej ścianie, zanim przyjechała Ola z Sebastianem i Jożem ze Słowacji. Stąd od razu ruszyliśmy na podbój Hiszpanii…

W Rodellar zawitałem już po raz trzeci, starając się ostatnie dwa tygodnie skupić na wspinaniu bez znajomości. Wszystko szło wyśmienicie, dopóki nie nadszedł kres moich sił. Zmęczony trzema miesiącami nieustannego wysiłku i znudzony monotonią dróg w Hiszpanii zacząłem tęsknić za wygodnym życiem w mieście. Ola i Sebastian dopiero zaczęli się rozkręcać (jak się miało później okazać – bardzo skutecznie), a ja myślałem jedynie o tym, gdzie się podziać przez kilka ostatnich dni… Ostatecznie pokonałem cztery łatwe 8a+ onsajtem i kila dróg RP o podobnej trudności.

Wszystkich zainteresowanych szerszą relacją z wakacji, oraz szczegółami dotyczącymi przejścia Biographie zapraszam do lektury magazynu Góry – listopad (162), Magazynu Górskiego - grudzień (49) oraz Magazynu Extreme – (4 / 2007).

Pozdrawiam
Mateusz

Najważniejsze przejścia wakacji:

FRANKENJURA   (30 dni)
Drive by Shooting                    10+/11-     8c      (12 próba)
Harte 10                                10             8b      (3 próba)
Primeur de Luxe                      10-/10       8b      (2 próba)
Sunblocker                             10-/10       8a+    (6 próba)
Lochverstarker                         9+            7c+     OS
Firefighter                               9/9+          7c+     OS

GORGES DU TARN (10 dni)
Putain! Putain!                         8b/b+        (4 próba)
La spectre de L’ottokar             8b             (3 próba)
La banda del rulos                     8a             OS
Pyromania                                7c+            OS
Babylone                                  7c+            OS
Keep on’movin                         7c+            OS

CEUSE (8 dni)
Biographie                                8c+      (około 50 prób)

VOLX   (5 dni)
Le plafond de la Ligne Maginot           8c         (6 próba)
L’invitation au voyage                       7c+       OS

ST. LEGERE DU VENTOUX   (5 dni)
El Dragon                                                    8b      (3 próba)
Quand le blouz l’emporte sur la raison              8a      OS
Bouze de la                                                  7c+   OS
Les sumos sont parmisous                              7c+   OS

RODELLAR   (16 dni)
L’idole                                     8b        (3 próba)
Whyskyri                                 8a+/b   (2 próba)
El lado oscuro de fuerza             8a+      (2 próba)
Citros                                      8a+      OS
La rubia y el empujador             8a+      OS
Decotation man                       8a+      OS
El proletario senecto                 8a+     OS
Rebelion en la granja                 8a       OS
Illusion                                    7c+     OS
De vuelta al convento               7c+     OS
La meche                                7c+     OS

Za świetne zdjęcia ze wspinania serdecznie dziękuję Dawidowi i Eli.
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
:) 2008-02-17 09:17:26
foty?... wszystkie!
zią 2008-02-15 00:11:29
Pytanie - które!
:) 2008-02-04 15:40:45
Gratuluję masz doskonałe oko - naprawdę miło popatrzeć
biedronka 2008-01-29 15:59:58
Ale piękne zdjecia. pozazdroscic tylko wakacji w takich uroczych miejscach.


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd